niedziela, 29 czerwca 2014

Podkładka

Uszyta w celu sprawdzenia jak będzie się pikowało wodoodporną tkaninę, która jest na spodzie. Mały kawałek czyli podkładkę - pikowało się super. 

Później zaczęłam pikować pled, no i jest już trochę trudniej, a do tego gooooorąco pod tą płachtą. Dlatego pikowanie jeszcze trochę czasu mi zajmie, tym bardziej że ów wodoodporna tkanina okazała się być podła i marszczy się tu i tam, więc i prutek/rozpruwacz miał już swój całkiem spory udział.
Pociesza mnie fakt, że jestem w połowie drogi do końca.


piątek, 27 czerwca 2014

Rożek niemowlęcy

Usiadłam i uszyłam, ot tak - filozofii wielkiej nie było.
Wewnątrz milutki polar w wesołe kociaki, środek to ocieplina, a warstwa zewnętrzna to flanelka.
Ponieważ flanela była gładka i 'czegoś' mi brakowało, naszyłam brązowe i żółte serca (najpierw naszyłam moją nową mega super hiper stopką do pikowania :D a dopiero później je wycięłam)
Z rzepami bądź napami na razie się wstrzymam, bo nie wiem w którym miejscu je zamocować.


rożek, becik, wyprawka niemowlęca

środa, 18 czerwca 2014

Bo na czymś ćwiczyć muszę - patchworkowa poszewka na poduszkę

No właśnie, na czym ćwiczyć pikowanie? Na pewno nie na zwykłej szmatce, która ostatecznie ma iść do kosza. Wyszłam z założenia, że jak będę ćwiczyć na czymś co będzie miało mi służyć, to przyzwoitość wykonania będzie większa. Dlatego też wyciągnęłam pudło z resztkami tkanin, wybrałam wszystkie w odcieniach brązu oraz beżu i powstała patchworkowa poszewka na poduszkę 'do karmienia'.

Tym razem już byłam zaopatrzona w specjalną stopkę do pikowania, która podnosi się wraz ze skokiem igły, co bardzo ułatwia swobodne manewrowanie tkaniną. 


poduszka, patchworkowa poduszka


niedziela, 1 czerwca 2014

Patchwork wciąga...

Czuję, że ogarnia mnie patchworkowa mania. Kto śledzi mój funpage wie, że wymyśliłam sobie pled, a ponieważ na dostawę tkanin trzeba chwilę poczekać musiałam zaspokoić intensywną potrzebę uszycia czegoś z kawałków i tak najpierw powstał bloczek, który później stał się koszyczkiem.

Blok i boki szyte metodą PP. 

Kolorystyka tak mi się spodobała, że chyba uszyję coś jeszcze do kompletu.
Przy okazji spróbowałam pikowania 'z wolnej ręki' (kółka). Myślałam, że konieczna jest do tego specjalna stopka, ale udało się przy pomocy zwykłej i wyłączenia transportu.

patchwork, pikowanie