Dzisiaj krótko i na temat bo 'nie chce mi się'.
Śliniaki i apaszko-śliniaki. Te drugie są wyjątkowo praktyczne. Gdybym wiedziała to wcześniej nie szyłabym tradycyjnych śliniaków w ogóle.
Te apaszki uszyłam z uszkodzonej koszulki męża, podszyłam żółtą bawełną. W sumie mam ich 6 i czasami to mało.