Dość prosta technika, tylko im więcej kawałków tym więcej kilometrów trzeba zrobić ... od maszyny do żelazka :D Serducho było pierwsze, na próbę - sprawdzić czy wyjdzie. Wzór stąd.
Na drugie podejście wybrałam Złomka z bajki the Cars. Wzór stąd.
O Dziewczyno! Szacun to jednak za mało powiedziane... Do wykonania serca być może jeszcze bym się zmusiła, ale Złomek - kosmos :-) I jeszcze piszesz o zespoleniu z żelazkiem - to już w ogóle nie moja bajka ;D
Bardzo fajnie odszyte, a szczegóły zawsze idzie doszkolić w przyszłości. Zapraszam do odebrania wyróżnienia od - http://czas-z-maszyna.blogspot.com/2013/09/zakiet-prezent.html
Złomek przecudny!! Podziwiam mi się nie chciało :D
OdpowiedzUsuńO rany... Mnie nie starczyło cierpliwości do obejrzenia całego schematu, a co dopiero do szycia.
OdpowiedzUsuńŚwietne! Szacunek :)
Cudne! Serce i Złomek... moja mała uwielbia Auta:)
OdpowiedzUsuńo matko, Złomek jak żywy! Cudowny! I w ten sposób przekonałaś mnie do tej metody, że pora bym spróbowała! Będzie poducha dla Synka :)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńO Dziewczyno! Szacun to jednak za mało powiedziane... Do wykonania serca być może jeszcze bym się zmusiła, ale Złomek - kosmos :-) I jeszcze piszesz o zespoleniu z żelazkiem - to już w ogóle nie moja bajka ;D
OdpowiedzUsuńSerducho !
OdpowiedzUsuńwidzę że coraz więcej osób wciąga się w tą metodę szycia :D
świetnie :)
OdpowiedzUsuńmi się teraz marzą jakieś kuchenne motywy... a złomek wart zapamiętania ;)
Pozdrawiam
Super! Jestem z Ciebie dumna ;D
OdpowiedzUsuńNie znam tej techniki, ale Złomek jest bardzo rzeczywisty. Niesamowity efekt!
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczyny za miłe komentarze, tym bardziej że nie wyszło idealnie :)
OdpowiedzUsuńAle super wyszedł ! Podziwiam za cierpliwość ;)
OdpowiedzUsuńTwoje rezultaty zachęcają, żeby spróbować tej techniki. W sumie kuzyn ucieszyłby się ze Złomka :)
OdpowiedzUsuńsuper jest ten Złomek!! serducho oczywiście też świetne:) Ale Złomek urzekł mnie wybitnie!
OdpowiedzUsuńjak dla mnie wyższa szkoła jazdy :)Złomek jest rewelacyjny
OdpowiedzUsuńPodziwiam za cierpliwość :O
OdpowiedzUsuńFajna technika, dotąd o niej nie słyszałam. Podobają mi się bardzo obie prace, chyba wymagają wiele cierpliwości:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie odszyte, a szczegóły zawsze idzie doszkolić w przyszłości.
OdpowiedzUsuńZapraszam do odebrania wyróżnienia od - http://czas-z-maszyna.blogspot.com/2013/09/zakiet-prezent.html
Wpadłaś jak śliwka w kompot :) Złomek jest the best :)
OdpowiedzUsuńAle to jest extra, zazdroszczę talentu!!!
OdpowiedzUsuńFajny blog + świetne posty <3
OdpowiedzUsuńagrestaco6.blogspot.com
Świetnie to wygląda! Jak mi się uda uszyć, to dwóch smyków dostanie poduszki ze złomkiem na święta dzięki Tobie :D
OdpowiedzUsuńŚwietna propozycja, bardzo, bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuń