niedziela, 9 marca 2014

Nie na biegunach, a na torebce

Filcowa torebka z ręcznie wyhaftowanym koniem.




15 komentarzy:

  1. No no... Koń robi wrażenie. Na mnie ogromne, bo haftować nie za bardzo umiem:) Jako element ozdobny jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też myślałam, że nie umiem ;)

      Usuń
  2. Ale jak to ręcznie, jak to haftowany?? !! :D Zbieram szczenę z podłogi !!! WOW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. jak by Ci to wyjaśnić... "dziubdziam igłą" :D

      Usuń
  3. Rewelacja! Koń jak żywy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepieknie! 1000 pkt za cierpliwość !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw pomyślałam, że tego konia po prostu namalowałaś, posiłkując się szablonem, a teraz jak czytam, że haftowałaś ręcznie i spoglądam znów na zdjęcie, to nie wierzę! Jesteś genialna! Podziwiam, naprawdę... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jestes genialna, kon przepiekny a torebka cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje, miło się czyta takie komentarze, aż chce się szyć więcej i więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooooooooooo!!!! Szacun! Cudny konik! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na żywo wygląda jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak jak wyżej - koń jest cudowny!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w 100% podpisuję się pod opiniami koleżanel Ekstra :)

    OdpowiedzUsuń

"Pozostawić coś po sobie,
Zapewniając dalszy byt.
By cię wiecznie pamiętano,
By nie mówił ktoś żeś tylko był."